W trakcie ostatniego mecz ligowego krakowskiej Wisły z Piastem Gliwice w Krakowie doszło do karygodnego wydarzenia :D . Gdy juniorzy kopali piłkę w przerwie meczu, jeden z nich trochę przesadził, piłka poszybowała w trybuny i ... znalazła się w rękach jednego z kibiców Wisły, który przyszedł na mecz z synkiem. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że kibic piłki nie oddał xD . Mimo usilnych starań piłkarza Wisły, który stracił tą piłkę, a także kibiców, którzy siedzieli obok. Do końca meczu trzymał piłkę pod krzesełkiem, a potem trzymając syna za rękę wyszedł z piłką pod kurtką ... Stary Wiślak nie dał dobrego przykładu młodemu Wiślakowi, a jedynie naraził klub na straty materialne, a także piłkarzy juniorów na dodatkowe nerwy ...


(źródło: wislakrakow.com)