Howard Webb po ostatnim "meczu" który sędziował (Polska-Austria 1:1 16 czerwca 2008) troszkę się zmęczył (może przestraszył) znowu grasuje !!! Zaczęta w zeszły weekend liga angielska Premiership przyniosła troszkę pracy naszemu ulubionemu "arbitrowi". Sędziował on bowiem odbywający się w sobotę w Londynie mecz tamtejszego Arsenalu, który podejmował West Bromwich Albion. Arsenal (w którego składzie był polski bramkarz Łukasz Fabiański, który jednak przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych) był zdecydowanym faworytem i zgodnie z oczekiwaniami wygrał ten mecz, lecz dość skromnie, było 1:0. Jedynego gola meczu strzelił Samir Nasri już w 4 minucie. Mecz z tylko jedną bramką, która padła zanim wszyscy widzowie zdążyli usadzić tyłki na trybunach był piłkarsko dość nudny, więc 60070 widzów napewno było bardziej zaabsorbowanych poczynaniem najsłynniejszego sędziego z Wielkiej Brytanii, o kolejnych wyczynach łeba będziemy państwa na bieżąco informować ...